• Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 3009

    Zbigniew Gordziej

    Tylko głupia poezja jest prawdziwie wciągającą. Tak stwierdził Witold Gombrowicz. Ile w tym prawdy, a ile kokieterii, trzeba by zbadać jakąś metodą naukową. Jednak czy warto? Czy nie lepiej od razu powiedzieć: to prawda, ale też i fałsz. Oczywiście, każdy powinien sam podpisać się pod pierwszym albo drugim członem twierdzenia. Ryzykując posądzenie o brak poczucia humoru, opowiadam się za tezą, iż tylko poezja mądra ma moc ubogacania. Szczególnie w dzisiejszych czasach, które wymagają coraz bardziej „szybkiego” życia, nie ma czasu na czytanie czy słuchanie jakichkolwiek tekstów głupich, czyli nic niewnoszących w rozwój naszych osobowości. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nawet z utworu niemądrego można wyciągać istotne wnioski, a już na pewno ma terapeutyczną moc wywoływania chwilowej poprawy stanu ducha. Jaka więc powinna być poezja? Jaką poezję warto pisać?

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1385

    Maria Magdalena Pocgaj

    Jaki jest wizerunek współczesnego poety wśród dzisiejszej młodzieży? Jakie wspomnienie zostawia po sobie on sam, gdy wychodzi ze spotkania autorskiego w szkole... Pozwolę sobie na kilka refleksji na gorąco, bowiem razem z kolegą, bratem po piórze i zarazem prezesem naszego oddziału, Pawłem Kuszczyńskim, gościliśmy dzisiaj w jednej z poznańskich szkół.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1528

    Kazimierz Kochański

    Przyjechali delegaci z oddziałów regionalnych. Przywieźli swoje bagaże wiedzy, ambicji, aspiracji i propozycji. Jedni pewni siebie, inni nieśmiali. Wszyscy jednak wyposażeni w ufność dopełnianą ważnością swojej osoby.
    Sprawozdania zwykle są informacją o tym co dobre. O niedostatkach zwykło się wspominać. To standard.
    Wybory są istotą, gdy chce się zaistnieć – jako elektor, bądź desygnowany.
    Najpierw prezes, potem zarząd i ciała towarzyszące.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1432

    Maria Magdalena Pocgaj

    W sobotę, 14 maja 2011 r. w auli Wydziału Teologicznego UAM odbyła się kolejna Ogólnopolska Konferencja Naukowa pt. „JESTEM, GDY JESTEM DOBRY. PSALMY ROMANA BRANDSTAETTERA”, w której miałam przyjemność uczestniczyć. Na program konferencji złożyło się 12 referatów, z których każdy opracowany został na kanwie przydzielonego wiersza tego znakomitego pisarza, filozofa, poety i tłumacza tekstów biblijnych.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1721

    Wiem, wiem! Język jest żywy i ciągle się zmienia. Ulega też modzie na używanie, a właściwie nadużywanie pewnych słów, co przybiera czasem formę prawdziwie tragikomiczną. Od dłuższego już czasu uniwersalnym określeniem na wszystko, co dobre, ładne, miłe, smaczne, sympatyczne, pozytywne, grzeczne itp. jest słowo „fajne”, w odpowiedniej oczywiście formie gramatycznej, i już się do tego nawet trochę przyzwyczailiśmy. Od niedawna rozpowszechniło się nowe językowe zjawisko mówienia zamiast – „bardzo, uprzejmie, pięknie, serdecznie, wyjątkowo, nadzwyczaj” – słowa „strasznie”.

  • Ryszard Ulicki

    Być może nie najbardziej salonowa metaforyka każe nam w sporach aksjologicznych sytuować podejmowane problemy na różnych wysokościach ludzkiego ciała. Pewnych rzeczy, postaw lub zjawisk mamy powyżej uszu, a inne lokujemy poniżej pasa. Przy użyciu tej właśnie metody pragnę zwrócić uwagę na problem książki i czytelnictwa w Polsce. Na początek przypomnę trafną uwagę prezesa Związku Literatów Polskich Marka Wawrzkiewicza sprzed bodaj pięciu lat, która uzmysławiała ludziom pióra, iż mają szansę uzyskania stypendium... raz na 300 lat! Nawet tu u nas – w kraju, w którym tylko nieliczni utrzymują się z pisania, można powiedzieć, że jest to demagogiczna złośliwość kierowana pod adresem władz zatroskanych rozwojem kultury, ponieważ w sposób bezprecedensowy namnożyło się poetów, pisarzy, wydawców i księgarń, a całe to towarzystwo jest nastawione rewindykacyjnie. Jednym słowem kolejna nadwiślańska plaga – klęska urodzaju.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1775

    Dionizy Maliszewski

    Tu się urodził w 1931 r. (w Ostrołęce - przyp. red) i spoczął w 1988. W 10-tym roku życia Oświęcim zabiera mu ojca, a w 19-tym umiera matka. W 20-tym... w głośnej pokazówce ostrołęckich licealistów przez sąd wojskowy zostaje skazany na 5 lat za „przygotowania do obalenia ustroju”.
    Dwukrotny górnik z przymusu – jako więzień i jako żołnierz zasadniczej służby wojskowej, pracownik ostrołęckiej kolei oraz wieloletni kierownik i dyrektor Międzyzakładowego Domu Kultury przy Ostrołęckich Zakładach Celulozowo-Papierniczych.
    Tyle suche fakty jako wyznaczniki czasu i miejsca.
    Ale Dionizy miał przynajmniej dwie dusze, dwie życiowe pasje – twórczość literacką i działalność społeczną, które nawzajem się uzupełniały.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1956

    W lipcu 2010 roku ekshumowano ciało Nicolae Ceausescu. Czekałem na ten moment od kilku lat. Niepokoiłem się rok po roku, a do ekshumacji jak nie dochodziło tak nie dochodziło. Nareszcie zdecydowano się na to co od początku było dla mnie nieuniknione.
    W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia minie dwadzieścia jeden lat od tragicznej śmierci Słońca Karpat. Pozbyto się go wraz z żoną Eleną, w sposób nerwowy, nagły i jak później powszechnie mówiono, dość podły. Spoglądając na oblicze dobrego wujka, wyzierające choćby ze wspólnych zdjęć z Edwardem Gierkiem, nie można oprzeć się wrażeniu, że wyrządzono mu krzywdę. Podobnie po śmierci krzywdzono go nie ekshumując ciała. Dla wielu Rumunów jasnym było, że tylko w ten tradycyjny sposób można było wrócić spokój jego duszy.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 2072

    Maria Duszka, fot. Krzysztof Mariusz Ciesielski

    "FRAGILE/ OSTROŻNIE SZKŁO, nie rzucać! Na poczcie tak podpisana paczka zwiastuje bardzo delikatny, kruchy przedmiot. Tym razem taśmą FRAGILE obklejamy pismo kulturalne. Mamy nadzieję, że i tutaj etykieta FRAGILE, dopominająca się o traktowanie zawartości z uwagą, znajdzie uzasadnienie. Interesuje nas przede wszystkim współczesna literatura, sztuka, muzyka, a także teatr, film i archeologia" - czytamy w liście od redakcji krakowskiego kwartalnika "Fragile".

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1858

    Anna Kajtochowa

    "Zmarli dysponują potężną i łagodną siłą" twierdzi Bert Hellinger. Jestem skłonna w to wierzyć. Właśnie kilka dni temu dosłownie wszedł mi w ręce (poezja przypadków?) tomik wierszy Anny Kajtochowej p.t. "Sytuacje II". Z dedykacją: "Pani Marii - serdecznemu, ciepłemu Duchowi - Anna". I datą 12 marca 1992 r. Otrzymałam go od niej na plenerze literacko-plastycznym organizowanym przez Władysława Piekarskiego w Zakopanem. Już w tej książce wiele pisała o śmierci. Ale też wiele wierszy poświęconych było urodzie świata. Chciałabym przytoczyć przedostatni utwór z tego tomiku, w którym poetka mieszkająca od lat w Krakowie, wraca wspomnieniami do dzieciństwa spędzonego na wsi.

Strona 4 z 8