związek z wieloletnimi tradycjami

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 4221

    Mój przyjaciel, Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, świetny poeta i organizator unikatowych Wigilii Poetów i Ułanów, niezwykle ludyczny człowiek, powiedział mi kiedyś podczas rozmowy: „Czy zastanawiałeś się, dlaczego obecnie nikt nie śpiewa o ułanach?”. Dzisiaj, wiele lat po tej rozmowie, i ja zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje? I chociaż pieśni te mają długą i niezwykle bogatą tradycję, to jakoś dzisiaj nikogo nie pociągają. Czyżby już nikt nie był patriotą? Czy może pojęcie patriotyzmu uległo tak głębokim przewartościowaniom, że nikt nie zawraca sobie tym głowy?

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 3866

    Czy po przeczytaniu książki można się wściec? Można i to bardzo. Tak stało się w przypadku encyklopedii „Literatura polska”, wydanej nakładem Wydawnictwa PWN. Odkąd wynaleziono druk, książki zawsze dzieliły się na te dobre, prawomyślne i te złe, niesłuszne, które trzeba wyrzucić, dać do przemiału, spalić... Od niepamiętnych czasów trwają dyskusje na temat politycznych, religijnych czy obyczajowych racji działań i zachowań, opisywanych w książkach.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 4327

    W maju 2007 roku byłem na jubileuszowym spotkaniu z dawnymi moimi uczniami, którzy zdali maturę w poznańskim technikum – w roku 1952. Trzydziestu chłopców ze stażem dziadków.
    To było wydarzenie ważne – posypały się wspomnienia, moc wzruszeń, porównań, także tęsknota za młodością. Nauczycielem byłem ponad czterdzieści lat i również dyrektorem szkoły. Zostały doświadczenia pedagogiczne. Rozległo się pytanie – jak było dawniej, jak jest teraz? Wymagania, obyczaje, moralność, honor, granice swobód, efekty pracy szkół, nastroje, oblicze barwnego życia, relacje między szkołą a domem, rodzicami uczniów i dyrektorem szkoły, a także władzami oświatowymi. Zmian było sporo.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 4536

    (...) Politycy i ekonomiści, próbują wmówić ludzkości, że jedyną wartość sensu życia jednostki jest pieniądz... Należałoby się zastanowić, czy owa wartość, której mamy hołdować, nie będzie na dłuższą metę zgubnym szaleństwem. Przecież w tym świecie, przynoszącym ludzkości jakieś rzeczywiste korzyści istnieje już dziś przepaść między nędzą a bogactwem. Człowiek staje się niewolnikiem ekonomicznych aspektów globalizacji. Jaki więc sens życia zawiera w sobie owa globalizacja. Pieniądz, wielki pościg za nim, za tym piątym, a może pierwszym żywiołem ludzkiego świata. Gdzie czas na refleksję, na etyczny wymiar naszego życia. (...)

Strona 8 z 8