związek z wieloletnimi tradycjami

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 2119

    „Niknące prawa człowieka” to tytuł spektaklu przygotowanego przez Autorski Teatr Poetycki, tytuł trudny, przyznam, że w pierwszym momencie niekoniecznie zachęcający, a jednak muszę powiedzieć, że obejrzałam przedstawienie z wielkim i z każdą chwilą większym i większym zainteresowaniem, coraz to bardziej czując się uwiedziona, wiedziona do środka wiersza, przestrzeni i ewokowanego przez poszczególne teksty czasu.
    A ta rzeczywistość przywołana przez artystę - bo właśnie nim jest w scenariuszu narrator - to czas trudnego doświadczania wojny, obraz szalenie osobistego przeżycia wojennego losu . Przyznam, że dawno nie widziałam spektaklu tak subtelnie pokazującego wojenne, indywidualne doświadczenie, cichy ból wyrwania z życia, przerwania młodego życia, wziętej w nawias normalności dziecka i zarazem więźnia obozu w Dachau.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 2143

    Leszek Żuliński

    Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł Miłosza Kamila Manasterskiego „Krytyków zastępują promotorzy”. Główna teza jest bez wątpienia celna: wiele recenzji jest na usługach marketingu i stanowią „dźwignię handlu”. Recenzje są więc coraz rzadziej obiektywne i raczej mają swój inny, konkretny cel. To jest ściśle związane z przemianami rynkowymi, którym nie oparła się także kultura. To temat poniekąd na inny artykuł, toteż nie chcę tutaj brnąć w te sprawy. Ponadto rodzi się masa innych pytań, np. takie, czy recenzja w ogóle może być obiektywna? Moim zdaniem zawsze jest subiektywna. Może więc raczej powinniśmy posługiwać się innym pojęciem, np. wymagać od krytyków nie obiektywizmu, lecz kompetencji i niezależności.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1793

    Teresa Januchta

    Jakiś czas temu Maria Magdalena Pocgaj w artykule Poeta winien się spalać, nie tylko świecić... wypowiadała się na temat spotkań autorskich. Chciałabym i ja dorzucić w tej sprawie swoje pięć groszy.
    Spotkania autorskie są potrzebne zarówno pisarzom jak i czytelnikom. Są jedną z form popularyzacji literatury, służą promocji książek i ich twórców. Dają możliwość poznania ludzi pióra, uczą odbioru literatury, rozumienia sztuki, zachęcają do czytelnictwa, czasem także do podjęcia własnych prób pisarskich. Korzyści z organizowania i uczestnictwa w spotkaniach literackich można by jeszcze długo wyliczać.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 2341

    Kazimierz Kochański

    Poeci, tak jak inni artyści lubią stawać w szranki współzawodnictwa. To wyzwala konieczność doskonalenia warsztatu twórczego, motywuje do pracy mistrzowskiej. Laury dają satysfakcję, wyróżniają w grupie, utrwalają i promują nazwiska autorów.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1724

    Andrzej Dębkowski

    Przestaliśmy w ogóle czytać. Według ostatnich badań przeprowadzonych na zlecenie Biblioteki Narodowej wynika, że czytanie książek zadeklarowało zaledwie 38 procent badanych Polaków. To najniższy wskaźnik czytelnictwa zanotowany w historii. A więc już 62 procent Polaków nie miało w ciągu ostatniego roku kontaktu z żadną książką. Tendencja ta utrzymuje się od początku lat dziewięćdziesiątych i nic nie wskazuje na to, żeby mogła się zmienić.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 2357

    Zbigniew Gordziej

    Literaci rozmawiają sporadycznie o utworach opublikowanych przez koleżanki i kolegów po piórze. Możemy mówić o zjawisku zanikania dialogu między nimi. Implikacją jest zawód, jakiego doznaje twórca ogłoszonego tekstu. Homo faber oczekuje na ocenę swojej pracy. Wypowiedzenie sądu o literackiej robocie powinno być rzetelne i profesjonalne, nierozmyte przez ugrzecznienia i niejasności. Zabieranie głosu bez uprzedniego przygotowania jest niewskazane z powodu nadmiaru emocji, bo one utrudniają dokonanie merytorycznej oceny utworu.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1709

    Andrzej Dębkowski

    Czy polska książka umiera? Czy znikają księgarnie, biblioteki, bo wmawia się nam, że to my, społeczeństwo polskie, nie chcemy czytać? Czy umiera w ogóle polska kultura? Często zastanawiam się nad tym i dochodzę do wniosku, że prawda zawsze leży po środku. Pewnie, że są miejsca na kulturalnej mapie Polski, gdzie zamyka się biblioteki i domy kultury, ale z drugiej strony są też i takie, w których powstają nowe placówki, a stare poddaje się gruntownym remontom. Jednak tych jest coraz mniej...

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 2163

    Na początku były „słowa”... I nikt nie przewidział tego, jak i kiedy zamienią się one w „słów-ka” i „słóweczka”.
    Zdrobnienia – bo o nie tu chodzi – w gruncie rzeczy sympatyczne formy gramatyczne, wytłumaczalne i uzasadnione – szczególnie w rozmowach z dziećmi – śmieszą, denerwują, nawet przyprawiają słuchacza o gęsią skórkę, bo infantylizują wypowiedź, kiedy są nadużywane w komunikacji słownej między osobami dorosłymi.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 1931

    Maria Magdalena Pocgaj

    Czy każdy musi pisać wiersze? To pytanie zadał mi kiedyś w szkole pewien gimnazjalista, podczas prowadzonego przeze mnie spotkania autorskiego... No cóż? Może lepiej byłoby zapytać: Kto powinien? W najmniejszym stopniu nie chcę urazić nikogo z braci po piórze, spróbuję jednak przyjrzeć się różnicy pomiędzy tymi, co piszą, bo im się „wylewa z rękawa” a tymi, co naprawdę wyrażają w strofach coś ważnego.
    Nie tylko ja dostrzegam, że nadużywa się terminu „poeta”. Okazuje się bowiem, że poetów jest pełno i niemal w każdym, udzielającym się kulturalnie środowisku, niekoniecznie jednak piszących na odpowiednim poziomie.

    • Kategoria: Felietony i komentarze
    • Odsłony: 2527

    Regina Kantarska-Koper

    „Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka” – czytamy w Wikipedii. I właśnie na owo pielęgnowanie języka chcę zwrócić uwagę. Przy całym szacunku dla gwar, dialektów i języków regionalnych, wreszcie dla mowy potocznej, chcę stanąć w obronie języka ogólnonarodowego w jego wersji literackiej, ponieważ to przede wszystkim ta odmiana języka pozwala ludziom komunikować się ze sobą, jest najpowszechniej zrozumiała dla szerokich kręgów społeczeństwa (inne odmiany języka, np. gwary, żargony mogą być niezrozumiałe dla różnych grup). Język literacki jest także podstawą narodowej literatury, obowiązuje w szkołach, instytucjach i w środkach masowego przekazu. Takiej jednolitej wersji języka ojczystego uczymy się w szkole i nią posługujemy się w sytuacjach oficjalnych (a przynajmniej powinniśmy, żeby nie narażać się na śmieszność i zasługiwać na miano ludzi kulturalnych i wykształconych). Niestety, jest to tylko pobożne życzenie. „W ciągu ostatnich 20 lat polszczyzna zmienia się w takim tempie, że niektórzy twierdzą, iż to jest upadek” – mówi językoznawca prof. Andrzej Markowski, przewodniczący Rady Języka Polskiego.

Strona 5 z 10