związek z wieloletnimi tradycjami

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 3364

    Mam przed sobą niezwykle pięknie wydany tomik poetycki "Płacz czajki" Elżbiety Musiał, poetki, eseistki i malarki. Elżbieta Musiał w swoim dorobku posiada pięć tomów poezji, m.in. "Miejsce na niebo" (1996), "Cień rzeki" (2004), "Tatuaż obłoków" (2001) oraz zbiór esejów "Poeta patrzy na kobietę". Do "Płaczu czajki" wydawca dołączył krótki szkic „Skazana na różę” autorstwa znanego poety i krytyka literackiego, Stefana Jurkowskiego, w którym czytamy: „Kto sięga po wiersze Elżbiety Musiał, niech nie liczy na lekturę łatwą. Spotka się bowiem z poezją niezwykle skondensowaną, balansującą na granicy filozofii i mistyki (...)”.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 3829

    Wiersz Ziemowita Skibińskiego ("To" - przyp. red.) prowokuje odbiorcę – interpretatora do lektury, która z założenia niejako będzie wywoływała rozkrzewiające się konteksty: kulturowe, mitologiczne, psychoanalityczne, etyczne – w końcu. Wszystkie one są usprawiedliwione i zapewne w jakiejś mierze komplementarne ich „recollectio” (zebranie razem) byłoby hermeneutyczną ścieżką, która w miarę bezpiecznie prowadziłaby do „pozyskania” sensów tego niezwykłego tekstu. Obawiam się wszakże, że ta „nadmierność” byłaby nie na miejscu, byłaby „niestosowna”, (jeśli przywołamy właściwe znaczenie Arystotelesowego prepon), choć – paradoksalnie mogłaby ona okazać się „funkcjonalna”, (bo i takie określenie znajdziemy u Stagiryty).

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 3000

    Nikos Chadzinikolau wystąpił we wspólnym z synem Aresem tomiku „Laur Wielkopolski”, stąd – i odtąd – Ares pozostanie już, bez względu na wszystko, podwójnym Jego owocem. Podwójność daje o sobie znać jeszcze w inny, unikalny sposób (teraz chyba się pisze: unikatowy, bo unikalny ponoć jest rusycyzmem, ale ja jakoś nie mogę się przestawić, bo i rosyjski jeszcze pamiętam i żadna unia z ameryką duszy słowiańskiej mi już nie zabierze – nie zdąży; tak jak i na przykład nic już nie zmieni tego, że Broniewski dla mnie wybitnym poetą był, choć nie wiem, czy teraz w ogóle wolno mówić o nim głośno): oto obaj chodzą tymi samymi ścieżkami: „Erotyk kamiński” (Ares) – „Tęcza w Kamińsku” (Nikos), „W Lesznie” (Ares) – „Z Leszna” (Nikos), „W Gołuchowi” (Ares) – „Głaz św. Jadwigi (Gołuchowo)” (Nikos), „Koncert w Koszutach” (Ares) – „Koszutskie wiatraki” (Nikos). Daje to rzadko spotykaną możliwość patrzenia na ten sam świat z dwóch perspektyw na raz, jak „Dzienniki” Lwa Tołstoja i „Pamiętniki” Zofii Tołstojowej.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 3114

    „Można iść obok
    razem i osobno
    jak drzewa w lesie
    co dążą w górę
    osobno
    i razem
    są lasem”
    Słodka woda, słona woda / Sweet Water, Salt Water - Lidia Kosk
    Otaczają nas mity, symbole, archetypy i wspomnienia, i nie są to ruiny, szczątki, rozsypujące się budowle, ścięte lub próchniejące pnie, zamarłe lasy. Przeciwnie – wokół gaje błyszczą wiosenną zielenią, a światła wielkich miast nie pozwalają odczytać ukrytych w gwiazdach znaków zodiaku. Poezja Lidii Kosk niesie w sobie zamaskowane przesłania. W zdaniach pozornie prostych, jasnych, oczywistych odczytuję bowiem nurt głębszy, ukryty pod powierzchnią słów, świadomie zanurzony przez autorkę wśród szczegółów, rekwizytów, faktów, codziennych zdarzeń.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 2984

    Andrzej Tchórzewski, pisząc o najnowszym zbiorze poezji Zbigniewa Milewskiego Kiedy bogowie mają weekend, zwraca uwagę na nieprzetarte drogi polskiej literatury w temacie, który tak żywo zajął Autora. Oprócz wymienianych przez niego klasyków literatury: Kasprowicza i Przybosia, nie ma wielu reprezentantów tego rodzaju twórczości. Może warto by tu jeszcze przypomnieć lamentacyjną wyobraźnię Kochanowskiego i Broniewskiego (Trumna jesionowa z tomu: Anka, 1956) oraz inkrustacyjną poezję barokową poświęconą temu tematowi. Co poza tym? Ostatnio tylko Jarosław Klejnocki zdecydował się poświęcić córce cały tom wierszy i nadać mu formę ukształtowaną w pełnym planie artystycznym (Victoria, 2009).

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 3390

    „Słodka woda, słona woda” („Sweet water, salt water”) to siódma książka Lidii Kosk, a druga dwujęzyczna. „Niedosyt” („Reshapings”), wydany w 2003 roku, oraz omawiany tom przełożyła na angielski córka autorki Danuta E. Kosk-Kosicka. Autorka często podróżuje, uzmysławiając sobie i miłośnikom swojej twórczości, że nasze życie jest drogą, że z niej jesteśmy. Potwierdzają to informacje o nazwach miejscowości pod datowanym każdym wierszem. Peregrynacje Lidii Kosk obejmują zarówno okolice związane z dzieciństwem (Skrobów, Lubartów, Krzesimów, Lublin), jak coraz to dalsze miejsca w świecie: Kołobrzeg, Kraków, Beniaminów, Zakopane, Paryż, czy Nowy Jork, Baltimore, Stanford, Santa Cruz w USA. Zresztą spotkaniom z amerykańskimi czytelnikami „Niedosytu” (w tym z polonią) należy zawdzięczać powstanie wierszy oraz unikatowych fotografii przyrody (autorstwa poetki), zamieszczonych w omawianym tomie.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 5627

    Intymne zapiski Anny Andrych zawarte w tomiku „Zanim wypłynie świt”, pisane są ręką (i duszą) kobiety skazanej niekiedy na szorstki uścisk mężczyzny. Na jego „usta / które nie chciały mnie całować / zawsze się spieszyły” – więc kobieta, nawet gdy go lubi, a jeszcze bardziej, gdy go znosi bez przyjemności (nie potrafi objąć innego cielesnego łupu poza własnym ciałem). Mnóstwo kobiet bywa niezdolnych do prawdziwej miłości właśnie dlatego, że nigdy o sobie nie potrafi zapomnieć! Tak się składa, że kobieta oczekuje hołdów i uznania ze strony mężczyzn, oczekuje od nich racji życia, potwierdzenia własnej wartości, a nawet samego istnienia.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 3950

    Czytelnicy prasy literackiej oraz okołoliterackich portali internetowych ostatnich kilku lat zapamiętali Andrzeja Wołosewicza jako niestrudzonego tropiciela wszelkich zjawisk i zdarzeń spod znaku pióra, z preferencją dla poezji; bardziej dociekliwi nie przegapili książki krytycznoliterackiej „Świat według poety” (Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2005) traktującej o dokonaniach wielu „klasyków” schyłkowych dekad XX w. Skala tej aktywności przypomina najpłodniejsze okresy twórczości krytycznej J.Z. Brudnickiego czy A.K. Waśkiewicza. Nawiasem mówiąc bez nawiasu z tej obfitości publikacji koniecznie trzeba wydobyć i przywołać esej wnikliwie borykający się z próbą interpretacji „Traktatu o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego („Migotania, przejaśnienia”, 3/2006) i odważny, wielostronny ogląd recenzencki głośno drażliwej książki Joanny Siedleckiej „Kryptonim ” (Portal ZLP, 03.09). Ale Wołosewicz jest także (równocześnie, a może przede wszystkim?) poetą i jako kolejny poeta-krytyk zdaje się przeczyć tezie o rodowodzie krytyków jako niewydarzonych twórców.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 3513

    Jacek Józef Rojek, niezrównany aktywizator nie tylko literatury Warmii Mazur opracował był ostatnio i wydał sumptem Fundacji Środowisk Twórczych w Olsztynie (2008) tomiszcze nielichych rozmiarów, bo 350 stron bez mała zawierające opowieść o dorobku 5 pokoleń warmińsko-mazurskich Twórców. Zanim powstanie odpowiadające randze tego dzieła jego omówienie, warto oddać należny szacunek Autorowi przypominając jego literacki dorobek. Niechaj chociaż w ten sposób wolno mi będzie uczestniczyć w zatrzymaniu w czasie tego, co Sąsiedzi mojej Suwalszczyzny dokładali przez lata do Polskiej Literatury.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 4453

    Zmarł Witek Różański, z którym przyjaźniłem się od wielu, wielu lat. Uwieczniony w powieści Edwarda Stachury pt. „Cała jaskrawość” i w „Balladzie dla Potęgowej”. Odszedł poeta najprawdziwszy i jakby „żywa, chodząca wrażliwość”. Z Andrzejem Sikorskim i innymi poetami odwiedzałem go w jego domu na ul. Ostrobramskiej w Poznaniu. W moim archiwum literackim pozostało wiele listów od Witka i dedykowanych mi wierszy. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, napisałem do wyboru jego liryków bardzo emocjonalny szkic, który tutaj bez skrótów udostępniam czytelnikom i wielbicielom jego poezji.
    Poezja jest formą odnawiania świata w stale gasnącej świadomości. Jest walką z biologią i mechanizmami amnezji, z pustką kolejnych nisz czasowych i z odchodzącym stale w przeszłość „ja”. Jest enklawą pośród której bytują ludzie najwrażliwsi i najgłębiej rozumiejący tragizm egzystencji. Ale jest też terytorium goryczy, bólu, samoudręczenia, skąd niebezpiecznie blisko jest ku granicom człowieczeństwa, skąd prowadzą ścieżki ku autodestrukcji, eutanazji, ku depresjom nigdy nie kończącego się snu i pagórom nigdy nie zaczynającego się dnia.

Strona 13 z 16