związek z wieloletnimi tradycjami

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2137

    Maria Duszka: Freienwill

    Autobiografia? Już kolejny taki tomik czytam... O pierwszym na koniec, a drugi istnieje jeszcze w maszynopisie i napisała go Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz. Pomysł jest taki: rok po roku, od roku urodzenia aż po obecny, obrazy własnego dzieciństwa, ale z szerokim tłem i klimatem kolejnych lat, w których dorastaliśmy razem z Polską i wszystkim, co się działo w nas i wokół nas. Osobliwa biografia wewnętrzna i zewnętrzna, wierszowane annały własnego życia z jego pejzażami wewnętrznymi i „eksterytorialnymi”.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 1602

    Regina Kantarska-Koper: Muzyka Moje Pragnienie. Music My Desire

    „Zaczęło się zwyczajnie” – filharmonia, koncert abonamentowy. Tyle że na scenie w ogóle nie pojawiły się instrumenty. Sześciu panów w garniturach zaśpiewało swój program a capella. Kto mógł wiedzieć, że to aniołowie i że od tego dnia zmieni się czyjaś optyka, jakość życia i relacji, odzyska się czyjeś dawno zagubione szczęście.
    Muzyka jest dobrem nie do przecenienia. „Natura to wie. Wszystko w niej gra i śpiewa – zewsząd słychać sopranowe arie ptaków, chóralny śpiew żab, (...) polifonię zwierząt w zagrodzie, (...) chór liści akompaniuje dyskretnie wokalizie wiatru...”. Harmonia przyrody uwrażliwia człowieka, uczy dostrzegać przejawy piękna, otwiera na estetyczne doznania. I jednocześnie zaprasza do włączenia się, dawania odpowiedzi na wszelkie możliwe sposoby.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 1600

    Irena Stopierzyńska: Pod łukami gotyckiej alei

    Z początku miałem zamiar do tytułu wstawić słowo: ogrody. Bo w tym tomie Ireny Stopierzyńskiej, który jest piątym zbiorem wierszy autorki, zatytułowanym: Pod łukami gotyckiej alei, jest nastrój sugerujący, że w obrazie całościowym świata zostało coś z raju. Są odsłony pór roku: na wsi i w mieście, choć w mieście zamiast ptaków popiskują komórki.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 1471

    Jerzy Górczyński

    Nie znam prozaika współczesnego, który byłby wierny jednemu tematowi pisarskiemu i z którego czerpałby na własny użytek opis świata, jaki chce przedstawić w swej twórczości poeta i prozaik Jerzy Górczyński. A trzeba dodać, że ten temat pisarski jest mu znany od podszewki, od zarania swej twórczości, czyli od 1972 roku, gdy na łamach „Gazety Olsztyńskiej” debiutował wierszami, a prozą od 1976, kiedy otrzymał I nagrodę w ogólnopolskim konkursie literackim Pejzaże wiejskie ówczesnego tygodnika „Nowa Wieś”. Zresztą, owa pierwsza nagroda nie była ostatnią, ale jedną z wielu, o czym można się dowiedzieć z mojego przewodnika eseistycznego Literaci & literatura Warmii i Mazur (2008) lub z internetowego „Leksykonu Kultury Warmii i Mazur” CEiIK w Olsztynie; stąd kilka refleksji i przypomnień o prozie Jerzego Górczyńskiego, publikujący swe powieści w olsztyńskim wydawnictwie Edytor Wers.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 1430

    Zbigniew Milewski: Biedronka nad biedronkami

    Właściwy debiut poetycki Zbigniewa Milewskiego, spisany w formie spektaklu mikrodramatycznego narodził się i został opublikowany wraz z początkiem lat 90. pod tytułem „Biedronka nad biedronkami”. Tomik, wydany i rozprowadzany dzięki firmie drukarskiej „Spadam z nieba”, zyskał sobie przychylność odbiorców, a także ich zaciekawienie względem nowego nazwiska, które nagle pojawiło się na rynku literackim i ujawniło dosyć niespotykaną perspektywę ujęcia literatury jako estetycznego tworzywa budowy świata.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 1476

    „Wiersz nie wart słowa,
    a myśl pointy,
    gdy obok trwa to,
    co trwa obok,
    gdy nie chcą móc ci,
    co chcieć mogą,
    gdy się zaciska
    krąg obłędny.”
    „Czemu tak”
    KOLEKTA – Kazimierz Kochański
    Czasy są niespokojne, a życie wciąż nas zaskakuje... Poeci, pisarze, artyści, wszyscy owi nadwrażliwcy, niekiedy szaleńcy odnotowują w swej twórczości, w swych dziełach ten właśnie niepokój – nieprzewidywalność losu. Kazimierz Kochański podejmuje w swych wierszach, piosenkach, fraszkach tematy i wątki tradycyjne, a równocześnie bliskie nam, aktualne, ważne... 9 książek, a w tym 4 tomy wierszy, 4 zbiory fraszek oraz „Kanty-Lenki” – kilkadziesiąt tekstów piosenek po polsku i angielsku – oto dotychczasowy, ujawniony dorobek poety, opublikowany od debiutu w „Zielonym Sztandarze” w roku 1980.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 1535

    „Naturą rzeczy życie w dormitoriach”- takim wersem kończy się tom wierszy ostrołęckiego poety Karola Samsela wydany w 2011 roku przez Wydawnictwo Nowy Świat w Warszawie pod intrygującym tytułem „Dormitoria”.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2460

    Krzysztof Gąsiorowski

    Leży przede mną świeżo wydany tomik wierszy Krzysztofa Gąsiorowskiego zatytułowany „Moja stara naga maszyna do pisania i panienki na imieninach” (Wydawnictwo Adam Marszałek). Oddaję się przypadkowi i otwieram na stronie 106:
    „Paląc, pijąc, straciłem
    zęby. Nie odrosną, nie jestem
    rekinem.
    Zostanie po mnie
    raczej krzycząca niż szydząca
    czaszka”.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 1721

    Paweł Kubiak

    Z zegarami nie ma przelewek. Są bezlitosne, a czasami przypominają o tym umieszczone na nich monogramy. I poeci to dostrzegają, poczynają rozmyślać, biorą na warsztat. Zazwyczaj są to twórcy „w pewnym wieku”, ale nie zawsze. Andrzej Wołosewicz – będący w wieku poczciwie średnim – już postanowił wziąć się za bary z hegemonią zegarów nazywaną przemijaniem.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 1844

    Henryk Pustkowski

    Nie chciałbym za bardzo „wydwarzać” – jakby napisał zacny Łukasz Górnicki - przy analizie materiału poetyckiego M.T. Skwarek-Gałęskiej, ale wielka postmodernistyczna metafora Ciała i Głosu wydała mi się tu dość użyteczna. Nie jestem jednak do końca wierny tym sensom, jakie przy użyciu owej dychotomii się pojawiały w rozlicznych esejach i pracach filozoficznych, pamiętam bowiem, że źródeł tego dopełniania (Ciało – Głos) należałoby szukać raczej w myśli i konceptach kognitywnych. Nie wypada mi tu nawet przypominać, że znana praca Marka Johnsona wprowadziła ów element „cielesności” w sfery mentalne („The Body In the Mind”) ustalając żelazną zasadę nowej koncepcji poznania: najpierw fizyczne doświadczenia – potem słowna konceptualizacja.

Strona 7 z 13