związek z wieloletnimi tradycjami

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2227

    „Można iść obok
    razem i osobno
    jak drzewa w lesie
    co dążą w górę
    osobno
    i razem
    są lasem”
    Słodka woda, słona woda / Sweet Water, Salt Water - Lidia Kosk
    Otaczają nas mity, symbole, archetypy i wspomnienia, i nie są to ruiny, szczątki, rozsypujące się budowle, ścięte lub próchniejące pnie, zamarłe lasy. Przeciwnie – wokół gaje błyszczą wiosenną zielenią, a światła wielkich miast nie pozwalają odczytać ukrytych w gwiazdach znaków zodiaku. Poezja Lidii Kosk niesie w sobie zamaskowane przesłania. W zdaniach pozornie prostych, jasnych, oczywistych odczytuję bowiem nurt głębszy, ukryty pod powierzchnią słów, świadomie zanurzony przez autorkę wśród szczegółów, rekwizytów, faktów, codziennych zdarzeń.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2168

    Andrzej Tchórzewski, pisząc o najnowszym zbiorze poezji Zbigniewa Milewskiego Kiedy bogowie mają weekend, zwraca uwagę na nieprzetarte drogi polskiej literatury w temacie, który tak żywo zajął Autora. Oprócz wymienianych przez niego klasyków literatury: Kasprowicza i Przybosia, nie ma wielu reprezentantów tego rodzaju twórczości. Może warto by tu jeszcze przypomnieć lamentacyjną wyobraźnię Kochanowskiego i Broniewskiego (Trumna jesionowa z tomu: Anka, 1956) oraz inkrustacyjną poezję barokową poświęconą temu tematowi. Co poza tym? Ostatnio tylko Jarosław Klejnocki zdecydował się poświęcić córce cały tom wierszy i nadać mu formę ukształtowaną w pełnym planie artystycznym (Victoria, 2009).

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2557

    „Słodka woda, słona woda” („Sweet water, salt water”) to siódma książka Lidii Kosk, a druga dwujęzyczna. „Niedosyt” („Reshapings”), wydany w 2003 roku, oraz omawiany tom przełożyła na angielski córka autorki Danuta E. Kosk-Kosicka. Autorka często podróżuje, uzmysławiając sobie i miłośnikom swojej twórczości, że nasze życie jest drogą, że z niej jesteśmy. Potwierdzają to informacje o nazwach miejscowości pod datowanym każdym wierszem. Peregrynacje Lidii Kosk obejmują zarówno okolice związane z dzieciństwem (Skrobów, Lubartów, Krzesimów, Lublin), jak coraz to dalsze miejsca w świecie: Kołobrzeg, Kraków, Beniaminów, Zakopane, Paryż, czy Nowy Jork, Baltimore, Stanford, Santa Cruz w USA. Zresztą spotkaniom z amerykańskimi czytelnikami „Niedosytu” (w tym z polonią) należy zawdzięczać powstanie wierszy oraz unikatowych fotografii przyrody (autorstwa poetki), zamieszczonych w omawianym tomie.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 4780

    Intymne zapiski Anny Andrych zawarte w tomiku „Zanim wypłynie świt”, pisane są ręką (i duszą) kobiety skazanej niekiedy na szorstki uścisk mężczyzny. Na jego „usta / które nie chciały mnie całować / zawsze się spieszyły” – więc kobieta, nawet gdy go lubi, a jeszcze bardziej, gdy go znosi bez przyjemności (nie potrafi objąć innego cielesnego łupu poza własnym ciałem). Mnóstwo kobiet bywa niezdolnych do prawdziwej miłości właśnie dlatego, że nigdy o sobie nie potrafi zapomnieć! Tak się składa, że kobieta oczekuje hołdów i uznania ze strony mężczyzn, oczekuje od nich racji życia, potwierdzenia własnej wartości, a nawet samego istnienia.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2955

    Czytelnicy prasy literackiej oraz okołoliterackich portali internetowych ostatnich kilku lat zapamiętali Andrzeja Wołosewicza jako niestrudzonego tropiciela wszelkich zjawisk i zdarzeń spod znaku pióra, z preferencją dla poezji; bardziej dociekliwi nie przegapili książki krytycznoliterackiej „Świat według poety” (Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2005) traktującej o dokonaniach wielu „klasyków” schyłkowych dekad XX w. Skala tej aktywności przypomina najpłodniejsze okresy twórczości krytycznej J.Z. Brudnickiego czy A.K. Waśkiewicza. Nawiasem mówiąc bez nawiasu z tej obfitości publikacji koniecznie trzeba wydobyć i przywołać esej wnikliwie borykający się z próbą interpretacji „Traktatu o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego („Migotania, przejaśnienia”, 3/2006) i odważny, wielostronny ogląd recenzencki głośno drażliwej książki Joanny Siedleckiej „Kryptonim ” (Portal ZLP, 03.09). Ale Wołosewicz jest także (równocześnie, a może przede wszystkim?) poetą i jako kolejny poeta-krytyk zdaje się przeczyć tezie o rodowodzie krytyków jako niewydarzonych twórców.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2636

    Jacek Józef Rojek, niezrównany aktywizator nie tylko literatury Warmii Mazur opracował był ostatnio i wydał sumptem Fundacji Środowisk Twórczych w Olsztynie (2008) tomiszcze nielichych rozmiarów, bo 350 stron bez mała zawierające opowieść o dorobku 5 pokoleń warmińsko-mazurskich Twórców. Zanim powstanie odpowiadające randze tego dzieła jego omówienie, warto oddać należny szacunek Autorowi przypominając jego literacki dorobek. Niechaj chociaż w ten sposób wolno mi będzie uczestniczyć w zatrzymaniu w czasie tego, co Sąsiedzi mojej Suwalszczyzny dokładali przez lata do Polskiej Literatury.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 3591

    Zmarł Witek Różański, z którym przyjaźniłem się od wielu, wielu lat. Uwieczniony w powieści Edwarda Stachury pt. „Cała jaskrawość” i w „Balladzie dla Potęgowej”. Odszedł poeta najprawdziwszy i jakby „żywa, chodząca wrażliwość”. Z Andrzejem Sikorskim i innymi poetami odwiedzałem go w jego domu na ul. Ostrobramskiej w Poznaniu. W moim archiwum literackim pozostało wiele listów od Witka i dedykowanych mi wierszy. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, napisałem do wyboru jego liryków bardzo emocjonalny szkic, który tutaj bez skrótów udostępniam czytelnikom i wielbicielom jego poezji.
    Poezja jest formą odnawiania świata w stale gasnącej świadomości. Jest walką z biologią i mechanizmami amnezji, z pustką kolejnych nisz czasowych i z odchodzącym stale w przeszłość „ja”. Jest enklawą pośród której bytują ludzie najwrażliwsi i najgłębiej rozumiejący tragizm egzystencji. Ale jest też terytorium goryczy, bólu, samoudręczenia, skąd niebezpiecznie blisko jest ku granicom człowieczeństwa, skąd prowadzą ścieżki ku autodestrukcji, eutanazji, ku depresjom nigdy nie kończącego się snu i pagórom nigdy nie zaczynającego się dnia.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 3139

    „Między niebem, ziemią i morzem
    Jesteśmy – jest coraz gorzej.
    Zagubił się morski konik.”
    Jurata Bogna Serafińska
    Jurata Bogna Serafińska, autorka znana mi ze znakomitej współczesnej powieści, licznych tomów wierszy oraz publicystyki – artykułów i esejów, z których treścią nie zawsze się zgadzam, ale zawsze czytam je z ciekawością, zaskoczyła czytelników, dziełem nowym, nowocześnie napisanym i bliskim każdemu miłośnikowi kotów... i oczywiście Behemotów – tych koto-demonów, z których jednego – wybitnie inteligentnego uczłowieczył Michaił Bułhakow w swym nadrealistyczno – satyrycznym eposie „Mistrz i Małgorzata”.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2959

    Powiem szczerze, że się przestraszyłem i się trochę boję o Żulińskiego. Ledwie co, bo jesienią minionego roku wypuścił na rynek „Chandrę” (Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń) a już mamy kolejny tomik, „Ja, Faust” (Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2008). Jak to się mówi, lepsze jest wrogiem dobrego. „Chandra” była dobra, bardzo dobra a „Ja, Faust” wcale jej nie ustępuje, ba, zdaniem autora – bo znam je – jest lepszy! Moja opinia jest taka: może „Ja, Faust” jest i lepszy, ale „Chandra” czytelniczo ciekawsza, bardziej inspirująca; chociaż mogą to być różnice jak między dobrymi winami – nie w tym, jakie są, (bo dobre), lecz do czego się pije. Sprawdźmy zatem.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłony: 2788

    Najlepszą drogą, żeby nauczyć się miłości, jest przyjaźń. Żeby się tak jednak stało, trzeba najpierw nauczyć się przyjaźni, a tego tak naprawdę możemy nauczyć się w rodzinnym domu, w którym miłość ma swoje należne miejsce... W którym rodzina - niczym silne, zdrowe drzewo - zapuszcza swoje niezwykłe korzenie głęboko w serca.
    Anna Kajtochowa w 2007 roku ogłosiła swój nowy wybór wierszy z lat 1983-2007. „Rosa przedświtu”, bo tak nazywa się ta książka, jest swoistym alter ego tej znanej i lubianej krakowskiej poetki. W tomie znalazły się wiersze, które doskonale ilustrują nastroje autorki, która w sposób szczery, a jednocześnie nienatrętny dzieli się niezwykłym doświadczeniem swojego życia...

Strona 8 z 10