związek z wieloletnimi tradycjami

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 190

    polska spuscizna

    Znad Tereku i Aragwi

    Wysublimowany tandem autorski wykładowczyń akademickich – prof. dr hab. Maria Filina z Tbilisi oraz dr Danuta Ossowska z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie – wytrwale, od kilkudziesięciu lat wyszukuje, dokumentuje i publikuje perypetie i dokonania naszych rodaków na Kaukazie, w szczególności w Gruzji. Nowym dziełem obu pań jest tom Polska spuścizna w Gruzji (1). Niezbyt gruby tom, na pozór!, liczący 235 stronic zawiera przebogaty zbiór życiorysów polskich zesłańców, którzy za walkę z carskim zaborem znaleźli się w Gruzji oraz opis ich dokonań. Pandemia covidu i inne niepomyślne czynniki sprawiły, że książka z opóźnieniem trafiła do moich rąk. Wcześniej ukazały się Losy Polaków na Kaukazie. Część I „Tbiliska grupa” polskich poetów zesłańczych (2). Część druga tej pracy jest w przygotowaniu. W Losach… po raz pierwszy została przedstawiona antologia tekstów polskich zesłańców. Pierwsze wydanie książki ukazało się drukiem w roku 2007, następne – 2015, w 2016 wyszedł przekład rosyjski, w 2018 – gruziński. Czy trzeba lepszej promocji polskiego tematu w świecie?

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 217

    Malowanie słów w translacji poezji Stefana M. Żarów

    impressio1

         Claude Monet (ur. 1840 w Paryżu, zm. 1926 w Giverny) – francuski malarz, jeden z twórców i czołowych przedstawicieli impresjonizmu. To od jego obrazu z 1872 roku               « Impresja, wschód słońca w Hawrze » przyjął nazwę ten kierunek w malarstwie. W 1883 roku Monet wynajął dom w Giverny z przyjemnym ogrodem, który stał się ulubionym miejscem malarza i kazał wykopać staw, w którym uprawiał lilie wodne. Od 1889 roku do końca życia Monet namalował 300 obrazów w plenerze i twarzą do natury. Impresjonizm to artystyczny kierunek, który narodził się w malarstwie, lecz z czasem dotarł również do kręgu literatury. Artyści impresjoniści starali się oddać w swoich dziełach chwilowe wrażenia, a nie obiektywną rzeczywistość, co miało na celu uchwycenie ulotności momentu.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 134

    wil komirski okl adka1 

    WCIĄŻ GO GNA

        Jakąż siłę musi mieć nienasycona młodzieńcza pasja! Zważcie sami: uczony biolog z niebanalnym dorobkiem naukowym, którego nazwisko na wizytówkach poprzedzają zaszczytne literki prof. zw. dr hab., nauczyciel akademicki trzech uniwersytetów, w tym doktor honoris causa Państwowego Uniwersytetu w Taszkiencie, judoka – sędzia judo (i ojciec olimpijczyka w tej dyscyplinie sportu), chodzi po górach – ma kwalifikacje taternika, pływa – dwa-trzy razy w tygodniu „robi” dwadzieścia basenów, autor całej już półki poczytnych powieści, że przypomnę znakomitą trylogię sensacyjną z udziałem tajnego agenta Bogusława Οksymowicza, członek władz ZLP…

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 277

    jan chrullilski od zmierzchu do lwitu

    By przetrwali w pamięci

    Najnowsza książka Jana Chruślińskiego Od zmierzchu do świtu daje szeroki obraz działań partyzanckich na Kielecczyźnie w czasie II wojny światowej. Autor opiera się na historycznych faktach zaczerpniętych z zapisów uczestników walk, podaje daty, miejsca wydarzeń, dokładnie opisuje przebieg działań. Przewija się tu cały szereg nazwisk partyzantów z ich pseudonimami, postaci znanych, jak i tych mniej znanych, nawet anonimowych. Jest też i ludność cywilna, która dźwiga cały ciężar okupacji ponosząc jej konsekwencje.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 1973

    Kronika ulotności

    maria duszka hanami 2a

    Recenzja tomu  poezji Marii Duszki „Hanami”

    Tom utworów Marii Duszki pt. „Hanami” jest poetyckim pamiętnikiem, składającym się z dwóch części. Pierwsza to liryczne wiersze. Druga - krótkie prozy poetyckie.
    Liryki mają charakter osobistych wyznań, natomiast prozy to swoista anegdotyczna relacja z życia narratorki. Dzięki wierszowanym tekstom i opowiastkom prozą poznajemy sferę uczuć i  światopoglądu bohaterki oraz obcujących z nią postaci z przytaczanych zdarzeń.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 307

    baranj

    Książka:

    Baran Józef Pokój i wojna - PIW, 2022

    POKOJ I WOJNA

    Nowy tomik ulubionego poety to wydarzenie, na które się czeka miesiącami i które – w odróżnieniu od licznych wydarzeń nieliterackich – nie mija w ciągu minut, godzin, dni, lecz zostaje z nami na długo. Właściwie na zawsze, bo przecież poezja raz napisana i wydrukowana nie znika po przeczytaniu, stwarzając sposobność do drugiego, trzeciego i kolejnych czytań, które mogą być jedynie powtórką pierwotnych wrażeń, ale też mogą każdorazowo odsłonić przed nami coś nowego: drugie oblicze pozornie oczywistej metafory, przeoczoną wcześniej aluzję, emocję dającą się odczytać dopiero wtedy, gdy sami mamy już za sobą określone doświadczenie.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 1668

    maria duszka hanami

     MAŁE WIERSZE MARII DUSZKI

    Poeta Adam Zagajewski powiedział mi kiedyś, a byliśmy wtedy obydwaj członkami krakowskiego Kola Młodych, że lepiej jest pisać wiersze krótkie niż długie, bo w krótkich robi się mniej błędów.

    Zapamiętałem to, choć nie do końca mnie przekonało, bo jednak krótkie wiersze wymagają długiego namysłu. To znaczy nie zawsze, ale często… Błąd w krótkim wierszu bardziej waży i rzuca się w oczy.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 256

     

     

    jurkowski okladkaa

    Krystyna Cel

    Epizod podróżny Stefana Jurkowskiego

    Lektura wierszy Stefana Jurkowskiego z najnowszego tomiku Epizod podróżny skłania do trudnej zadumy nad sensem naszego istnienia i naszym miejscem we współczesnym świecie. W odniesieniu do Wieczności jest to nasze istnienie czymś niebywale znikomym, że prawie żadnym. Kolejne pokolenia przetaczają się jak „okamgnienie”, a nasza życiowa podróż to tylko epizod, może nawet bez znaczenia. Ale dla nas samych to przecież jedyny epizod nam dany i choćby z tego powodu tak ważny i istotny, nawet gdy zawiera się w nim jego tragizm.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 284

    okladkaajpg

    Nowa powieść Bogusława Wiłkomirskiego

    Pisałem już wcześniej, że lubię odpoczywać z kryminałem w ręku. A jeszcze bardziej powieścią sensacyjną. Oczywiście, mowa o dobrym produkcie tego gatunku. I doskonale się złożyło, że na początku sezonu urlopowego Bogusław Wiłkomirski podarował licznym swoim fanom kolejną powieść sensacyjną „Nadszarpnięta kurtyna”[1]. Od razu powiem: książka ma to, co najważniejsze – wciąga od pierwszej kartki.

    • Kategoria: Krytyka literacka
    • Odsłon: 97

    nyczaj okladkaa

     

    Szczególny wyraz pamięci

    Misja to już trzeci tom opowiadań Ireny Nyczaj. Inny od poprzednich, bo autorka w fabułę (najczęściej jednowątkową, jak przystało na tę zwięzłą formę) zręcznie wplotła fragmenty poezji, także i prozy poetyckiej jej nieżyjącego już męża, świetnego poety, Stanisława Nyczaja. Dostosowane do treści podkreślają ideę i przesłanie opowiadań, również wzbogacają kreację ich bohaterów.

    Dla czytelników znających twórczość S. Nyczaja, a także i tych, którzy w tych opowiadaniach zetkną się z nią po raz pierwszy, będzie ten ciekawy pomysł refleksją nad tym, że poezja ma swój dalszy żywot, że może zaistnieć w nieoczekiwanie różnych literackich kontekstach. Wszak „nie wszystek umrę” – mimo woli przypomina się Horacy, który tak pięknie określił jej siłę i wieczność, gdy poetyckim słowem zbudował „pomnik trwalszy od spiżu”.

    Jest więc poezja, szerzej sztuka, wartością ponadczasową, która przetrwa; nawet gdy będą „waliły się i z gruzów wstawały mocarstwa”, to zawsze gdzieś, „na którymś piętrze ta aria Mozarta” zabrzmi wspaniałym akordem, jak trafnie to ujął S. Barańczak.

    Wracając po tej narzucającej się dygresji do opowiadań Ireny Nyczaj wydaje się, że owe liryczne poetyckie sekwencje najwyraźniej zaznaczają się w opowiadaniu Kondukt. Jego fabuła  związana jest z naszą współczesną rzeczywistością, z niej wyrasta i widzi ją w krzywym zwierciadle, dając niemal karykaturalny jej obraz. Bohater tego opowiadania nazywany tu Szefem jest autokratą, zafascynowanym daną mu władzą. Wprowadza w czyn swoją wizję przyszłości będącą zagrożeniem dla naturalnego środowiska i człowieka. Jego chore poczynania rodzą bunt, zwłaszcza młodych ludzi. Tłum protestujących niesie ekologiczne hasła: „Stop betonozie”, „Chcemy czystego powietrza”, „Chcemy zieleni, trawników, chcemy drzew”. Ale Szef ma już swoich ludzi, gotowych do wejścia w ten tłum i rozbijania go od środka. Dla czytelników są to znajome sceny; być może niejeden był ich bliskim obserwatorem bądź nawet uczestnikiem. Ten strajk klimatyczny to jeden z elementów rzeczywistości, będący reakcją na arogancję władzy dbającej tylko o własne interesy. Tytułowy kondukt jawi się tu jako swoisty żałobny kondukt po zniszczonych lasach, wyciętych drzewach, zanieczyszczonych rzekach.

    Zadaniem literatury jest przecież wychwycić absurdy życia społecznego czy też politycznego, obnażyć je i zaśmiać się z nich. Słowo staje się narzędziem, zwłaszcza gdy posłuży się sprawdzonymi kategoriami, takimi jak groteska, ironia, karykatura.

    W nieco inny klimat wprowadza nas opowiadanie Czy mnie kochasz… To realistyczny zapis schyłku życia człowieka, którym rządzi to, co nieuniknione, czyli starość. Realistyczny, ale zabarwiony nutą sentymentalną, bo narzucające się wspomnienia próbują objąć to, co już minione, a było niegdyś tak bliskie. Życie zwolniło wyraźnie swój bieg, a Czas „powłóczy dniami i nocami”.

    sdc10001a

    Refleksje o przemijaniu wzbogaciła autorka również poruszającymi fragmentami liryki S. Nyczaja. Sądzę, że ten artystyczny zamysł świetnie się powiódł. Świadczy o tym również kończące tom opowiadanie W podróży. Misja. Jego bohater wraca do rodzinnego miasta, które go nie chciało. Znający twórczość, także biografię S. Nyczaja, już wiedzą, że to Opole i że ów podróżny to nikt inny jak sam poeta. Miarowy, usypiający stukot kół pociągu przywołuje wspomnienia, zwłaszcza młodość, tę opolską i tę już późniejszą. A więc to, co uważny czytelnik odnajdzie w tych pierwszych utworach poety. Ale, co ciekawe, zostaną one tu szerzej jeszcze unaocznione, wzbogacone o deklaracje światopoglądu i wyznawanych wartości, bo autorka oprócz rozmowy poety z filozofem Spinozą (w konwencji snu) cytuje fragmenty dziennika poety, a więc Czas zapisany nie tylko w liryce. Z tych zapisów już odległych, bo z lat 80., wyłania się obraz poety, dla którego literatura, poezja, sztuka, także środowisko literackie, twórczość młodych, stają się misją (stąd może i tytuł tego tomu), którą konsekwentnie realizował przez całe życie wkładając w to wszystkie swoje siły.

    Otrzymujemy więc w tej najnowszej książce Ireny Nyczaj nie tylko ciekawą fabułę opowiadań, kreację bohaterów, ale szczególny wyraz pamięci ujęty w nowatorski artystyczny zamysł.

    Krystyna Cel

Strona 1 z 15