Marta Świderska-Pelinko

Marta Świderska-Pelinko

Marta Świderska-Pelinko urodzona w Katowicach. Wykształcenie medyczne i psychologiczne. Mieszka i tworzy w Rzeszowie. Członek Związku Literatów Polskich oraz Zarządu Głównego ZLP. W latach 2003-2012 w rzeszowskim oddziale ZLP pełniła kolejno funkcje sekretarza, wice prezesa, prezesa. W latach 2011-2015 była członkiem Komisji Kwalifikacyjnej ZG ZLP. Wydawca. Redaktor naczelna Shyhty. Założycielka Integracyjnej Grupy Literackiej Parnas przy wydawnictwie Abilion. Zajmuje się krytyką literacką. Tłumaczy teksty literackie z języka słowackiego na język polski. Od 2003 roku animator, współorganizator i organizator Międzynarodowych Sesji oraz Warsztatów Literackich.
Wydała: Poezja: ZATRZYMANY CZAS (1996), REFLEKSJE (2006), POZA RAMAMI (2012), WĘDROWANIE (2016). Proza: W LABIRYNCIE BÓLU (2003), TUŁACZY SMAK EDENU (2007), ZA DRZWIAMI DESZCZU (2010), TAM GDZIE ŁKAJĄ SKRZYPCE (2014 – zakwalifikowana do nagrody literackiej Angelus w 2015).
Publikowała m. in. w czaspismach: Akant, Gazeta Wyborcza, Gazeta Kulturalna, Biały Orzeł, Nasz Dom Rzeszów, Horyzonty, Kozirynek, Nadwisłocze, Sztafeta, Dotyki, Tygodnik Literacki, Wyspa oraz w wielu almanachach i antologiach. Część twórczości poetyckiej i prozatorskiej została przetłumaczona na języki: angielski, bułgarski, gruziński, litewski, rosyjski, serbski, słowacki i ukraiński. Laureatka wielu nagród i wyróżnień literackich. Do najbardziej prestiżowych należą: – Literacka Nagroda I stopnia Prezydenta i Rady Miasta Rzeszowa za całokształt twórczości literackiej i działalności kulturalnej (2007 rok) oraz Literacka Nagroda Marszałka i Zarządu Województwa Podkarpackiego za wybitne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury (2009 rok).
Tłumaczenia:
2007 rok – Wspólna obecność (poezja) – Radovan Brenkus, Richard Kitta, Dalimir Stano, Imrich Vasko, Martin Vlado.
2011 rok – Nanieboniewzięcie – opowiadanie (proza) – Peter Karpinský
2013 rok – Powroty piekła (proza) – Radovan Brenkus
2013 rok – Powróz w domu wisielca i inne wiersze (poezja) – Pavol Hudák
2014 rok – Fragmenty z nieczęstą tęsknotą za spójnością (proza) – Etela Farkašová
2015 rok – Strażnik jeziora (proza – legendy) – Ľudovít Petraško
2016 rok – Portrety z bliska (proza) – 12 słowackich prozaików

Marta Świderska-Pelinko: Niepowtarzalna

nie wiem
czy byłaś dziwką
czy świętą

nosiłaś biały kołnierzyk
i czarne
wciąż zrolowane pończochy

wieszałaś szarą pościel
na podwórzu
rozstawiałaś puszki z mlekiem

Marta Świderska-Pelinko: Kolebka

nie ukołysze
w inną stronę
nie pozwoli wspomnieć
o locie ponad falami

Marta Świderska-Pelinko: W tym samym płaszczu

od lat biegniemy
zdobywamy chaos
na dziś
może jeszcze jakieś jutro

Marta Świderska-Pelinko: Pochmurna...

pochmurna
klęczy na potarganej poduszce
w kubku migoce
drugie dno

Marta Świderska-Pelinko: Kiedyś

zamknięta w złotej klatce
słuchałaś minut
fałszywie tykały

uciekłaś za lądy i oceany
a może bliżej
tak jak się odchodzi z domu
w dorosłość

Marta Świderska-Pelinko: Tam gdzie łkają skrzypce (fragment)

– Nie rozumiem, co te gnidy może obchodzić, gdzie jeżdżę i jakimi samochodami. Burki zmazane. I widzisz, między innymi o takich sytuacjach mówiłam, kiedy robiłeś mi sceny z powodu ulotek. Ja wierzę, że niedługo sługusy dowiedzą się, gdzie raki zimują i przestaną dręczyć porządnych ludzi, szpiclować każdy ruch z powodu źródła posiadania pieniędzy i miejsc ich wydawania. Czy ich ktoś pyta skąd mają i ile? W innym systemie taka miernota nie pozwoliłaby sobie na ingerowanie w osobiste sprawy uczciwego człowieka.
– Nie zaczynaj znowu z tymi bzdetami. Tu absolutnie nie chodzi o to, dokąd jeździsz, skąd masz pieniądze i to nie ci, o których tak nieelegancko się wypowiadasz cię inwigilują, ale twoi znajomi. To im solą w oku, co masz i jak się z tym obnosisz. Ludzie nie lubią takich jak ty.
– Ja ich też nie lubię i gówno im do tego.
– Wciąż niczego nie rozumiesz. Przypomnij sobie, jak podobnie myślący do ciebie wykrzykują, że miało być po równo i ironizują, że równo oznacza dla jednych wszystko, dla drugich gówno. Więc analogicznie można zapytać: dlaczego ty masz, a oni nie?
– Bo ja myślę i jestem obrotna, a oni czekają, że im manna spadnie z nieba, lenie patentowane.

Marta Świderska-Pelinko: Sen

śniły mi się dłonie
błądzące po rysach twarzy
wymienionych

we śnie słyszałam
jak z ciała czytały arie
niepowtarzalne

Marta Świderska-Pelinko: Psycho

chcesz wtargnąć w moje wnętrze
i wertować przypadki
tak samo jak twoje nieuleczalne

zakładam zbroję
aby nie poczuć
przeszycia na wskroś

Marta Świderska-Pelinko: O zmroku

o zmroku
ktoś zapukał
w od dawna milczące drzwi
chwilę i ja milczałam
wyrwana z odrętwienia

Marta Świderska-Pelinko: Nielot

zburzyła ściany
i na gałęzi wysokiego drzewa
ptakom podobna
uwiła gniazdo

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.