zamknięta w złotej klatce
słuchałaś minut
fałszywie tykały

uciekłaś za lądy i oceany
a może bliżej
tak jak się odchodzi z domu
w dorosłość

naznaczona
obrączką srebrną
niczym ciernisty ptak
powróciłaś

minuty odpadły
ze śladami po obcy dom
w tajemniczym ogrodzie
pozrywałaś struny