Elżbieta Musiał

Elżbieta Musiał, poetka, eseistka, malarka. Należy do Związku Literatów Polskich oraz Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików. Stypendystka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Otrzymała odznakę Zasłużony Działacz Kultury (2002) oraz Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2014).
Wydała tomiki poetyckie: „Miejsce na niebo” (1996), „Tatuaż z obłoków” (nagrodzony Świętokrzyską Premierą Literacką za 2001 r.), „Cień rzeki” (2004), „Płacz czajki. Wiersze i poemat” (2009), „Ja, o jednym imieniu” (2014) oraz poematy: „na śmierć zegarka przejechanego zimą przez samochód" (2008), „Na zdjęciu wciąż żyjemy” (2012; wyróżnienie w konkursie na najlepszą poetycką książkę XXXV Międzynarodowego Listopada Poetyckiego), „Ars moriendi, czyli poradnik czynności nieużytecznych” (2013), „3 poematy” (2014). Poemat „Mówię pochyloną cambrią” otrzymał 1. nagrodę (kategoria poezja) w II Konkursie literackim im. Stefana Żeromskiego (2014).
Autorka zbioru esejów „Poeta patrzy na kobietę” (2006) wzbogaconych reprodukcjami prac malarskich.
Wiersze tłumaczone były na rosyjski (antologia „Wykonano w Polsce, wiek – XX), angielski, niemiecki („Płacz czajki. Wiersze i poemat”), litewski („Poezijos pavasaris” – Wilno 2008, „W dłoniach Królów” – Wilno 2008, „Słowa i kolory” – Wilno, 2008), ukraiński, białoruski, słowacki (Litteriada 2010) i serbski („Między Ochrydą a Bugiem”, Krosno 2011).
Poetycką i malarską twórczość prezentowała w wielu krajowych i zagranicznych antologiach.
W dorobku ma ponad 20 malarskich wystaw indywidualnych, m.in. w Warszawie, w Sofii, Warnie, Moskwie, St. Petersburgu, Lubece. Uczestniczyła w pokazach zbiorowych, plenerach plastycznych oraz międzynarodowych projektach interdyscyplinarnych, w tym również zagranicznych: Moskwa – Petersburg, Sztokholm, Czechy (Trzyniec), Litwa (Wilno, Nida, Druskienniki). Obrazy znalazły się w zbiorach Instytutu Polskiego w Moskwie, w Sofii, w merostwie St. Petersburga oraz w kolekcjach prywatnych w kraju, a także za daleką granicą, np. w Tybecie. Reprodukcjami prac jej autorstwa opatrzono ponad 35 poetyckich książek, m.in. rosyjskie wydanie dzieł zebranych K. I. Gałczyńskiego „Farlandia, czyli podróż do ciemnogrodu” (pod redakcją A. Bazylewskiego, 2004 r.).

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 288

    16.
    Słowo daję, że żyła. Ona tylko niepostrzeżenie przysiadała na brzegu
    łóżka, bo myślała, że to łóżko jest jej, jak już nic bardziej
    na świecie. Przecież gdzieś musiała wracać po całym dniu.
    W końcu to jedna trzecia jej lepszego życia na tych
    czterech nogach i kilku sprężynach.
    Nigdy nie mówiła o swoich snach,
    a właściwie tylko raz, ale nie chciałam uwierzyć.
    Była już wtedy po całym życiu, nigdy po pracy.
    Może dlatego przysiadała na rancie łóżka.

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 300

    Jaką fabułą musiałabym się posłużyć,
    ażebym najpierw sama uwierzyła, że mam.
    Jesteśmy zbudowani podług tego samego wzoru,
    naszych światów nie może więc dzielić aż tak znowu wszystko.
    Od moich stygnących zwierciadeł odskakują jaszczurki światła.
    Ślizgają się po lustrach, z których w chwilę potem
    wyziera pustka.

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 1180

    Przekonują mnie słowami bogów,
    a ja utraciłam pewność, co jest złem
    i gdzie w nas grzech;
    zakładam tylko, że być muszą,
    bo sędziów wokół pełno.
    Tkwiąc w wiecznym szachu,
    można mieć wątpliwość.

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 4398

    Wojciechowi Siemionowi

    Zastanowiłam się, jak wyglądają ręce Wojciecha.
    Powinnam wiedzieć. Tyle razy trzymały wiersz.
    Tyle razy widzieli to wszyscy.

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 10401

    Według obrazu „Jedna idea łóżka i stołu”
    Marka Sobczyka

    Umyślnie w sierść psa wszyscy są przebrani –
    bo to gra taka i opowieść zwięzła
    o stad niejakich hierarchii
    Rekwizyty: raptem dwa stoły surowe jak byt
    A stół stoi na stole w tej scenografii
    (niepodobna by z woli natury obrazek ów był stworzony)

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 18545

    XI
    Ci Indianie ze szczepów słońca, wiatru
    mawiali: my mamy czas, wy zegarki.
    Z całą pewnością wiem to z cudzej wyprawy
    w bezkresy. Podróżnik
    o znanym imieniu napomknął o tym
    w telewizyjnej audycji bodaj wczoraj,
    tak, wczoraj.
    Ci Indianie wciąż muszą być ze szczepów słońca,
    wiatru,
    śniegu.
    Podróżnik o znanym imieniu w studiu
    wzuwa bose stopy
    ubrudzone
    kurzem cywilizacji.

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 20130

    To były czasy
    kochany

    to niezmordowane zrywanie nieba na bukiety
    sypanie nimi pod nogi
    stąpanie bez strachu brodzenie
    z namaszczeniem jak nagłe zrozumienie pacierza
    przyjdź królestwo Twoje

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 15517

    Miałam las

    aż po skórę moich zmysłów
    zewsząd się rozciągał

    i jeszcze poza
    poznanie mojego dotyku

    co stwarzało niebywałą sposobność
    stawiania w nim wyłącznie hipotez

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 16834

    Ty co cień pożyczasz od ptaka
    bo swojego nie masz
    a umiesz być wszystkim

    - cichą wodą
    kruchą drogą
    i powietrzem dusznym

    skąd w tobie zmysł ewolucji
    twoje doskonałe ciało
    nie cofa się przed niczym

    • Kategoria: Elżbieta Musiał
    • Odsłony: 16818

    Dotykałam twojej twarzy

    tak dotyka się światła
    tak dotyka się ciebie

    które z pragnień było tego powodem
    kochany
    już nie zliczę już nie wiem

Strona 1 z 2