Andrzej Dębkowski: Kresowa miłość Czerniawskiego

Tadeusz Czerniawski to pisarz, który już zaznaczył swoją obecność w historii polskiej literatury. Jego dotychczasowe książki wspomnieniowe, pięknie mówiące o życiu Polaków na Wileńszczyźnie, pokazały cały kunszt pisarski autora „Obrazków z Litwy” czy „Tam, gdzie Dysna płynie”. Jednak jego najnowsza powieść pt. „Miłość Artiomy” to krok dalej. Najpoważniejszy i chyba najdalszy krok Czerniawskiego w odkrywaniu prawdy tamtych czasów. Mało kto tak głęboko zagląda do kresowej duszy jak Czerniawski. Kardynał, Stefan Wyszyński, pisał: »Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie«. Ta książka nie pozwala jednak, by tylko kamienie mówiły. W pełnych głębi i prawdy obrazach Czerniawski ocala świat, o którym wielu chciałoby zapomnieć. Z niezwykłą siłą ekspresji i subtelną wrażliwością pochyla się nad każdym człowiekiem, jednoczy się z każdym cierpieniem, ale i jednocześnie mówi o przyszłości ludzi »stamtąd«.

Powieść „Miłość Artiomy” to kapitalny »dokument« dotyczący wycinka dziejów ludzi żyjących na wschodnich Kresach dawnej Rzeczpospolitej. Dzięki niemu poznajemy życie codzienne rodziny rosyjskiej, na której dziejach odcisnęła swe piętno Historia. Ta książka to mimo wszystko wstrząsający obraz ludzkiej krzywdy, ukazany poprzez pryzmat życia jej głównych bohaterów – Olgi i Artiomy. Autor „swoją małą ojczyznę” z lat dziecięcych próbuje ukazać nam oczami jej mieszkańców. Powieść Tadeusza Czerniawskiego przenosi czytelnika na ziemie Brasławszczyzny i okolic, ukazuje barwny obraz życia codziennego ludności na Kresach – nie tylko polskiej, ale rosyjskiej, białoruskiej czy żydowskiej. Uważny czytelnik może również odnaleźć elementy ówczesnego folkloru wsi na wschodzie Europy i nieznany dla większości świat zwyczajów i oryginalności w życiu tamtejszych mieszkańców.
W „Miłości Artiomy” spotykamy całą gamę obrazów i uczuć, od wielkiej fascynacji, miłości i zauroczenia po ból, cierpienie, udrękę i rozpacz. Ta bogata i cudowna kraina, w której w zgodzie żyły całe pokolenia Polaków, Litwinów, Żydów i Ukraińców, a także innych ludów, nagle stanęła w ogniu i pogrążyła w śmierci tysiące niewinnych istot. Czerniawski po raz kolejny ocala pamięć tamtych dni i tamtych miejsc. I oddaje przez to tym ludziom swoisty hołd. Na tle historycznych przeżyć środowiska, w którym dane było Autorowi żyć, dochodzi do filozoficznego stwierdzenia, że historia, państwo, racja stanu są ponad człowiekiem, ponad jego codziennymi sprawami. Ale właśnie pojedynczy człowiek płaci cenę, za decyzje podejmowane ponad jego głową.
Zaś ci, którzy stykają się z tematyką kresową po raz pierwszy, mogą powiedzieć, że znaleźli książkę o wartościach uniwersalnych, która otwiera oczy na świat, który odszedł. Ale warto poznać ten świat, bo to kawał naszej polskiej i europejskiej historii. A zrozumienie tej historii pozwala lepiej zrozumieć nas samych, współczesną rzeczywistość z jej dramatycznymi powikłaniami i innych ludzi, którzy żyją obok nas.

Tadeusz Czerniawski, „Miłość Artiomy. Powieść”. Opracowanie redakcyjne, wstęp, projekt okładki i fotografia: Andrzej Dębkowski. Korekta: Alicja Czerniawska-Büscher. Wydawnictwo Autorskie Andrzej Dębkowski, Zelów 2006, s. 222.

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.