Już nie zatańczysz swojej Zorby - wspomnienie o Nikosie Chadzinikolau

Nikosa Chadzinikolau poznałem kilka lat temu, bodaj w roku 2001, dzięki Jankowi Marszałkowi. Umówił nas przy okazji corocznych majowych targów książki. Pogadaliśmy m.in. właśnie przetłumaczonej przez Nikosa Iliadzie. Zajrzyjcie do tej książki wydanej przez Oficynę Wydawniczą G&P w Poznaniu w 2001 roku. Warto znać "Iliadę" tłumaczoną na polski przez rodowitego Greka i warto przeczytać wstęp, w którym odnosi się On do wszystkich wcześniejszych tłumaczeń.

Szukam tekstów samego Nikosa w naszych jesiennopoetyckich antologiach i, od 2005, w żadnej Go nie znajduję. Wiem, że czasami trudno od poetów "wydębić" przesłanie wiersza i dopilnować, by zrobili to w odpowiednim czasie, więc może Nikos nie zdażał. I już nie zdąży. By sięgnąć po Jego wiersze, sięgam po 8/9 numer "Literackiej Polski" z 2004 roku, tam są 3 wiersze Nikosa, m.in. "Niepoprawni marzyciele":

Mówią, że marzenia nie przylegają do prawdy.
Po co więc rozwidniać świadomość, skoro to tylko mgnienie?
Odważni zginęli, inni odeszli po słońce do ziemi,
bezwstydni wspólnicy dobrze się urządzili.

A my schorowani budzimy się z letargu, patrzymy sobie w oczy.
Po co błysk miedzianego słońca, skoro zycie graniczy z szaleństwem?
Przywołane pejzaże - nie konkretniej.
Pozostaje więc tropienie słów zamiast żyć z twarzą do ziemi.

Zdjąłem z półki kilka "Nikosów", wspólny z synem Aresem tom "Laur Wielkopolski" (Poeticon, Poznań 2002), o którym piszę niżej., nadto Galop światła" z 200 roku i "Słoneczny żal" (Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1985) z dedykacją, nie dla mnie, dla Janka Marszałka - już Ci Janku tej książki nie oddam. "Galop światła" też mam odręcznie przez Nikosa podpisany. W "galopie światłą" jest rozdział "Dedykacje", gdzie 13 autorów dedykowało swe wiersze Nikosowi. Wśród nich wiersz "Las obok domu Nikosa" autorstwa Tadeusza Kwiatkowskiego-Cugowa, który przecież odszedł od nas w czerwcu ubiegłego roku, dziwnie to się czyta, ze ściśniętym gardłem, "Galop światła", nie tylko światła chciałoby się powiedzieć.. Chcę z tego "Galopu..." i mimo galopu przytoczyć jeszcze wiersz "Serce" otwierający tomik, jak otwarte było serce Nikosa:

Serce, kochaj ludzi prawych
w myślach i czynach.

Serce, bądź obojętne dla tych,
w których ciałach więcej żółci niż krwi.

Życie ni e jest pętlą,
lecz warkoczem światła -
rozplataj go, serce.

Tekst, który niżej, zawiera "błędy", których nie chcę już poprawiać, bo mają dla mnie osobisty posmak: polegają one na tym, że pisałem o tomiku Nikosa (i Aresa) lat temu siedem bez mała i posługiwałem m.in. bezpośrednimi zwrotami do Autora - nie chcę tego teraz zmieniać.

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.