Profesor Nguyen Chi Thuat w „Kręgu”

Nguyen Chi Thuat

Niezwykle sympatyczny i serdeczny poeta, którego serce należy do dwóch krajów: Wietnamu i Polski, zagościł w czwartek 19 kwietnia 2012 roku w „Kręgu”. Licznie przybyli goście, nawet ci którzy go niby znali, dowiedzieli się o skromnym, a przecież oryginalnym twórcy wielu ciekawych szczegółów biograficznych. Najpierw z obszernego eseju Prezesa Oddziału Związku Literatów Polskich w Poznaniu Pawła Kuszczyńskiego, a następnie słów Gościa. Trzy razy w życiu udało mu się powracać do Polski z Wietnamu, by tu studiować najpierw język, potem literaturę, pokochać ją i zrobić zarówno pracę magisterską z filologii polskiej, a potem także doktorat w tej specjalności.

Włada polskim bardzo biegle, co pozwoliło mu na Uniwersytecie Poznańskim przyjąć stanowisko Profesora, a zamiłowanie do literatury polskiej udowodnić przekładami na swój ojczysty, wybranych dzieł znanych pisarzy polskich. Na to kwietniowe Spotkanie przybyło wielu zainteresowanych pracą dr. Thuata, a także wierszami, które opublikował w języku swojej drugiej ojczyzny. Skromny tomik nosi symptomatyczny tytuł: ”Znad Rzeki Czerwonej nad Wisłę i Wartę”. Wiersze czytał sam Autor, jego studenci, oraz członkowie Teatru PP przy „Kręgu”. Profesor Thuat, opowiadając o swoim życiu wymienił wielu ludzi, którym zawdzięczał swoje kolejne stopnie kariery w pracowitym życiu. W tomie wierszy, który jest pierwszy, ale już wkrótce należy się spodziewać następnego, wiele wierszy dedykuje przyjaciołom. Chce jakby spłacić dług wdzięczności i pamięci wszystkim, których spotkał, a którzy zapisali się w jego biografii właśnie.
Na słuchaniu wszystkiego upłynęły nam niezwykle prędko całe dwie godziny.
Ja zacytuję tutaj jeden wiersz, który prof. Thuat przesłał mi niedawno, bawiąc w Wietnamie w czasie przerwy semestralnej, bo życie Jego upływa w ¾ w Poznaniu, a ¼ roku z rodziną w ojczystym kraju. Tam żyją Jego bliscy: Żona, dzieci i... wnuk!

Nguyen Chi Thuat
WISŁAWA SZYMBORSKA

Prosiłem Ją o spotkanie
nie starczyło czasu
była zajęta. Czym
wiedzą poeci
przysłała mi jednak
zdjęcie z dedykacją.
Z Jej powodu
Nie było spotkania
Między Nią sławną
I znaną na świecie
A osobą zupełnie
Nieznaną nikomu.
Z Jej powodu
nie było spotkania
między Tą dla której
czas był droższy złota
a osobą mającą godzin
cały skarbiec.

Hanoi, 2 lutego 2012 r.

 

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.