Czytelnia

Bohdan Urbankowski: Li T'ai Po

Wieczór opadł na wodę garścią srebrnych liści
i łódka dogasała ogromnym motylem
A poeta pił wino i gwiazd krople liczył
wciąż się mylił i wciąż ich miał dwa razy tyle.

Pytał czym jest poezja - lecz milczały drzewa
i brzeg mu odpowiadał milczeniem dwukrotnym - -
Więc zdrowie gwiazd najdalszych, których może nie ma
wzniósł, wychylił się ku nim! - i tak już pozostał.
I na wieki pijany śni swój sen ostatni -
podwójnie. I podwójnie ma gwiazd i zaświatów
i wie czego nie wiedzą ci, co zmarli trzeźwo...
I oto w łódce kruchej jak wiersza pergamin
Mija świat, mija zaświat, by prowadzić dalej
Wyścig słowa ze śmiercią nazwany poezją.

Li T'ai Po - poeta chiński (699 - 762), piewca przyrody. Wedle legendy miał zginąć w wypadku, który właśnie posłużył za temat tego wiersza.

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.