Czytelnia

Ryszard Podlewski: Limeryki polskie

Małogoszcz

Raz poetka z Małogoszczy
się modliła: - MUZO poszczyp!
Chciała bowiem zdobyć sławę
i fortunę może nawet?
Nierealnych marzeń to szczyt.

Oblęgorek

Sołtys z wioski Oblęgorek
śnił raz, że mu chata gore,
lecz na próżno gasił piaskiem,
spłonął w chacie niby jaskier,
bo się nie obudził w porę.

Szamotuły

Ktoś w szamotulskim powiecie,
grał Bacha na starym szpinecie,
a potem po wódce,
wycinał hołupce
i wołał: - Co Bachu powiecie?

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.