Czytelnia

Mieczysław Machnicki: Białe złoto

Złoto idzie w górę.
Skarbce i sejfy
juz nie są w piwnicach.
Za wysokim murem.
W okładkach na półce
w wydrążonej dziurze.
Złoto idzie w górę.
Tam źródło ma potok
i stopy moczy
duch gór. Wysokie Ono
nad mgłą szczerozłote.

Nie będzie złota na ziemi.
Budować skarbce i sejfy
ludzie zejdą do podziemi.
Otoczą murem wody podskórne.
Miedzy okładki włożą teksty.
Zamiast ducha gór
doliny ducha.
Sztaby kości. Białe złoto,
które nabiera na wartości.

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.