Czytelnia

Piotr Dumin: Aleksander Macedoński odpowiada Diogenesowi

Aleksander Macedoński: Czy chciałbyś, abym spełnił jakieś Twe życzenie?
Diogenes: Przesuń się, zasłaniasz mi słońce.

Nie myśl
że uważam iż jestem bardziej niż Ty
dlatego że więcej posiadam
Obydwaj wiemy
że rzeczy są często zbędne
i próbują zapanować nad nami
Mogą się jednak przydać
gdy chce sie przekonać tłumy
Nie po to jednak bogowie
dali nam życie
byśmy mu byli przeciwni
Duch powinien panować nad ciałem
ale czy trzeba stronić
od uciech ciała

Zgadzam się z Tobą
że najważniejsze jest słońce
a człowiek tylko czasem bywa światłem
najczęściej jest cieniem
dla drugiego człowieka
Nawet gdy otaczają nas przyjaciele
i jesteśmy przedmiotem podziwu
rzucają na nas
cień niespełnienia
są próżni i nieszczerzy
a okazująca najwieksze oddanie
piękna nałożnica
czeka tylko na naszą słabość
Masz rację
ze świecą w południe
trzeba szukać człowieka
ale czy może być inaczej
gdy zmowa kłamstwo i obłuda
prowadzą dużo częściej do sukcesu
niż prawość
To jednak – na szczęście
bywa sukces kruchy
Pogardę
jak sądzę także Twoją
budzi to powszechne trwanie
to zatrzymanie
ten lęk przed nieznanym
Albo jesteśmy dziećmi bogów
albo nas nie ma
Więc musimy prowadzić
tę wojnę ze światem
- a raczej wojnę o świat -
przewodząc ludziom
fałszywym i miernym
Samotności wodza i mędrca
- samotności wśród tłumów
bywają równie tragiczne
A czyny tak jak myśli
nie pozwalają się zatrzymać

2007

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.