Czytelnia

Janusz Orlikowski: Dotyk piękna

nie bój się pisać wierszy
w słowach szuka nadzieja
leku na paniczny lęk
wewnątrz ścisk zdobi drogę
póki szturcha cię w ramię
tego nie wypada przeoczyć
za sezon pstrokatego jabłka
postmoderny post

pamiętam
śmiał się Adam i Ewa
i bóg otworzył skrzydła
jak znak do lotu; nadzieja
nie bój się pisać wierszy
gdy zadrga powietrze i dotyk
w samotnej wędrówce krwi
dziwnie się przypomina
to Piękno

© 1920 – 2018, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.