Czytelnia

Janusz Orlikowski: Przed północą

Synowi – Łukaszowi

Twój sen
nasze oczekiwanie
uzbrojeni w bebiko 1
siedzimy
ogarnięci
maleńkimi
ramionami

i lat dwadzieścia jeden –
z tamtej ciszy bywa czas jak czekanie
już dawno po północy
w esemesowej klatce:
jestem tu i tam...
dawno wystygłe bebiko
jeszcze na ustach matki...
jesteśmy wiarą w Twoją mądrość
synu

28.I.1985 r.

© 1920 – 2018, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.