Czytelnia

Kazimierz Burnat: Białe brzozy

wyłuskuję je spośród innych
jeszcze sennych drzew
jak nitki szronu
obsiadły czarną ścianę lasu
koncentrują na sobie
wczesnoranny wzrok

dziwne czuję skurcz
jakbym trafił
na jedyny drogowskaz
wciska mnie w ziemię
i ani rozprostować rąk
odbić

ech życie
dokąd teraz

milczenie we mnie
i wokół

Szklarska Poręba, 1978 r.

© 1920 – 2018, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.