Czytelnia

Urszula Gierszon: Korowody cieni

Po kolana w ściekach haseł
zapatrzeni w horyzont
My – cienie Konradowe
czekamy
na przyjście Zbawiciela-Kordiana
Trwamy przemijamy
i znów trwamy
podobni do kamiennych sfinksów
mamy swą tajemnicę i to wystarczy
- nam duchom!

Mamy swą religię
Mamy swoich wieszczy
Mamy swe męczeństwo
ale nie mamy ciała
Jesteśmy pomnikiem
Jesteśmy symbolem
Jesteśmy nierzeczywistością
I trwa narodowy taniec
szaleńczych bezustych zjaw
Mijamy się zderzamy przenikamy
my – cienie Konradowe
czekamy

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.