Czytelnia

Elżbieta Musiał: Ulice i progi

Tu dawno przestali wierzyć że prawda zwycięży
ten tamten on już tak nie myślą

Osobni tacy i każdy z osobna
zwątpionym krokiem pod prąd ulicą zdąża
dokądś – to jest za róg za próg
na prawo potem po schodach
i drzwi
chleb sól mięso na stół wyjąć z torebki

Albo niekoniecznie
chleb sól mięso na stół

Albo niekoniecznie

Tu dawno przestali ufać w słowo dane
ten tamten on omija zwycięzców
bo dla niego „on albo ja” to tylko on
wspólnej nam ziemi dla wszystkich nie starcza

Nie starcza

Za ciasno domu za ciasno chleba
Za ciasne gardło

Końskie i jeszcze raz Końskie, 14.10. 03

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.