Czytelnia

Lidia Żukowska: Requiem dla rodziców

dzisiaj taka cicha jest noc
i pada śnieg

widziałam kiedyś biel
w światłach reflektorów
czekałam z nosem w szybie
na świętego Mikołaja
gwiazdy spadające z nieba
słały drogę dla świętego
ale on nie przyszedł

przyjechali Niemcy
i zabrali Ojca
i ojca Kaśki
i ojca Barbary
i ojca Teresy
i ojca ...

potem na drodze
stała Matka
Niobe zasypana śniegiem
śnieżne gwiazdy
gasiła noc
wracały do nieba
tylko mróz
grał na łzach
spadały
po twarzy
kulami

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.