Bogdan Chorążuk

Bogdan Chorążuk

BOGDAN CHORĄŻUK. POETA, MALARZ.
Urodził się w 1934 roku w Kostopolu na Wołyniu. Ukończył filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował w 1962 roku.
Wydał siedem tomów poetyckich:
- "Dwulwice" - Klub Literacki w Olsztynie 1965
- "Dziennik Inwigilacyjny" - Pojezierze 1965
- "Pamięć" - Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1966
- "Sprostacz naszym czasom" - Wydawnictwo Morskie 1967
- "Koncentracje" - Wydawnictwo Literackie 1968
- "Zegarmistrz światła" - Pojezierze 1973
- tom wierszy pt."Opowiadania" - Wydawnictwo Łódzkie 1988
Oraz "Głowacze" - Alfa 1988 (opowieści dla dzieci).
W 1972 roku w Teatrze Ateneum w Warszawie wystawił sztukę "Didaskalia".
Bogdan Chorążuk jest autorem około 100 nagranych tekstów piosenek, z których liczne stały się przebojami np. „Smak i zapach pomarańczy”.
"Zegarmistrz światła", który skomponował i zaśpiewał z Alibabkami Tadeusz Woźniak, otrzymał Grand Prix w Opolu w 1972 r.
"Senną kołysankę" z Lata Muminków śpiewała Krystyna Prońko.
Lato Muminków (a potem też m.in. Kubuś Puchatek) były grane przez teatry całego kraju przez kilkadzieścia lat, ostatnio w 2007 r. Muminki w Teatrze Powszechnym w Radomiu.
Ciekawostka: piosenka sygnałowa do serialu telewizyjnego "Plebania" zatytułowana „POŚRODKU ŚWIATA” miała dotąd ponad 850 emisji (plus 2 powtórki) oglądanych za każdym razem przez ok. 6mln odbiorców, co daje ok. 10 miliardów odsłuchań.
W połowie lat siedemdziesiątych Bogdan Chorążuk zaczął z dużym powodzeniem uprawiać malarstwo.
Jego obrazy wystawiane są w wielu galeriach w kraju i za granicą.

Bogdan Chorążuk: Smak i zapach pomarańczy

(muz. T. Woźniak)

Kto to pędzi tak przez miasto
Komu w tych ulicach ciasno
Biegnę gryząc pomarańczę
Ziemia pod stopami tańczy

Naokoło kipi życie
I ja mam się znakomicie
Wszyscy niosą oczy jasne
Trotuary wprost za ciasne

Bogdan Chorążuk: Po ranie wyrażalnego

Z uderzeń krwi do głowy, ze skurczów żołądka...
To było tak rozległe, że się musiało zmaterializować.
Nadziane oczekiwaniem,
błogosławione we wszystkich proroctwach.
To się musiało przecież w końcu zdarzyć
*
Zaczyna się pora niewyrażalnego.
Oto już kwitnie to wszystko, co było zaledwie przeczuciem.
I będzie można do zawrotu głowy wąchać, wąchać, wąchać
kwiaty alternatyw.

Bogdan Chorążuk: Utylizacja

Prowadzą nas do rzeźni. Trwa to już od wieków.
Lecz, według ostatnich obliczeń, nasza przydatność jest
mniejsza od pewnych ustaleń.
Ryk bydła miesza się z naszą odrazą i kałem.
Podkrada się do nas bezsilność, podgarnia pod siebie.
Interesujące na co nas przerobią.

Bogdan Chorążuk: Na dworcu w Ciechanowie, nocą

Wśród nas była między innymi wariatka.
Była! Wszczuta bez reszty w siebie,
w tę poczekalnię ogromną i senną.

Wariatka, zresztą mucha gryzła nas, gryzła nas
gryzła nas i nieustannie się przeistaczała
kiedy gasiłem w jej ustach kolejnego papierosa
wyła, i na moment się stawała popielniczką.

Bogdan Chorążuk: Siedzę tutaj, w tej części Wszechświata, siedzę...

Siedzę tutaj, w tej części Wszechświata, siedzę
pod własnym nazwiskiem, głęboko pod paznokciem, ja
drzazga, ja, gwiazda spalająca się w własnym
i kryształowym olśnieniu, ja.

Bogdan Chorążuk: Idziemy. Rozmawiamy. Wtopieni...

Idziemy. Rozmawiamy. Wtopieni w gatunek.
Patrzę ogromnym zmęczeniem jego ewolucji.
Przez nerwy moje wieją archetypy.
Pniemy się po spirali dialektycznej. Widzę
niżej pode mną pęczniejące mózgi.

Bogdan Chorążuk: Labirynt

Alternatywna dżungla.
Psychiczne trzęsawiska.
Pogruchotane reguły logiczne, bezsensowne sensy.
Przedzieram się z trudem przez siebie.
Wlokę własne życie.
Obłazi mnie robactwo jadowitych natręctw.
Zapadam się w pułapkę własnej świadomości.

Bogdan Chorążuk: Zegarmistrz światła

(piosenka)

A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.