Czytelnia

Andrzej Wołosewicz: List

mój kochany poczciwy
głupio mądry Heraklicie

powiedziałeś co powiedziałeś
i na co ci to było?

stoisz teraz na brzegu
i pilnie śledzisz kto wszedł

odganiając próbujących ponownie
tylko dlatego aby się zgadzało

czy naprawdę warto
dla potwierdzenia tezy

ślęczeć wiecznie na brzegu
miast pławić się samemu?

przecież po prawdzie
nawet r a z d o t e j s a m e j nie sposób

bo co wówczas znaczy
- t a s a m a?

prywatnie – nie służbowo! – to się dziwię
żeś tego nie zauważył

nie tylko Ty zresztą
ale o Ciebie mi idzie

dlatego dzielę się dowodem
po znajomości i przyjaźni

nim zaharujesz się na śmierć
w tym upale

bez pretensji do praw autorskich
wiecznie Twój – A.W.

Szklarska Poręba, 21 II 2007

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.