Czytelnia

Andrzej Gnarowski: Każdy ma swojego Boga

Twój Bóg zrodzony z kobiety
(poza zasięgiem wzroku)
Mój przybity do czarnego kręconego krzyża
Z brunatnym śladem na prawym boku
(gruby sopel krwi)
„za dachem naprzeciw jest niebo Pana Boga”

Twój bóg z pałacu
(na zboczach niebios)
Na tronie ze starego modrzewia
Bez sęków na skórze drewna u powały
Z wysokich gwiazd – hosanna

Idę po łące – w rojowiska świateł
Ziemia pachnie cukierkami z miodem i miętą
Ryby skaczą jak koniki polne
Mewy na koszach z morskich traw
„a teraz wiją gniazda wokół moich palców”
Żałobnicy pod niebem płaskim jak nocne cebrzyki

Każdy ma swojego Boga
W psalmujących kolanach zbóż

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.