Czytelnia

Marek Wawrzkiewicz: Podróż, która mi się opłaciła

Adamowi Marszałkowi

Przybądź tu, na górę Huangshan
W prowincji Anhui.
Wjedź szklaną klatką niemal pod sam szczyt
Nad limbami, sosnami i bambusowym lasem.
Potem wspinaj się po stromych schodach i ścieżkach
W wilgotnej, zimnej chmurze. Niech kłębki mgły
Zmyją z ciebie wczorajszy sen i zwyczajną tęsknotę.

Zerwij liść z nieznajomego drzewa. Posmakuj,
Przypomnij sobie najodleglejszą gorycz,
Wróć do siebie, tam, skąd się wygnałeś
I wreszcie zrozum: nie dojdziesz na szczyt,
Nawet nie wiesz, czy jest, choć inni tam byli.
Niech twoja rezygnacja będzie pogodna.
Tu, na górze Huangsan,
Dwieście kilometrów od Hefei
Znajdziesz starość i pogodzisz się z nią.
Gdzie indziej nie jest to tak łatwe.

Listopad, 2008 r.

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.