Czytelnia

Grzegorz Trochimczuk: Znikająca tożsamość

Ile waży jeden na siedem miliardów?
Gdy wysoka myśl w oceanie się pogrąża
nowe nasienie ciągle na dno macicy spada.
Niższość młodych ciał się obnosi w kosmosie.

Dlatego układam mnie w kołysce z mchu,
krwiste borówki wyciskam językiem.
Milczenie pod zieloną przesłoną
nastąpi odkrywam ziemię.

Nie szukaj sokoła wśród
gromadnych jaskółek.
To tylko czekanie
na wojnę. Jest.

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.