Czytelnia

Zbigniew Milewski: Fontanna dla skamandra

przeżyta w plamach rdzy
rozlewam się
wkoło przy rybim stawie
rozlewam
na chłopów brzuchatość
rozlewam
na sprośność dziewuch

spłodzona
kaprysem przegnanego
dziedzica
rozlewam bez emocji
obfitością wody
rozlewam
na pisk topionych
myszy w norach
na spękaną
skórę mej kochanki
brzozy
rozlewam
w oplotach grążeli
na odpowiedzialność
mrugającej
gwiazdy

© 1920 – 2017, Związek Literatów Polskich. Wszelkie prawa zastrzeżone.